Mam zaszczyt i niemałą satysfakcję przedstawić laureatkę Nagrody Zachwatowicza w 2025 r. – dr Eleonorę Bergman. Od początku jej laureatami zostawały osoby kontynuujące dzieło Prof. Zachwatowicza w ochronie zabytków i zachowaniu dziedzictwa kulturowego w wielu zakresach jego niezwykłej aktywności jak choćby Jacek Cydzik w jego imieniu prowadzący restytucję Zamku Królewskiego w Warszawie czy na zgoła innym odcinku Jerzy Żurawski ratujący krajobraz kulturowy Kazimierza Dolnego, lub uczniowie Profesora - małżeństwo Maria i Kazimierz Piechotków, którzy z jego inspiracji opracowali i opublikowali dokumentacje drewnianych żydowskich bóżnic, co zyskało światowy rozgłos.

Eleonora Bergman reprezentuje kolejną generację absolwentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej kończąc studia w 1971 r. dyplomem z zakresu planowania przestrzeni i urbanistyki. Następne 7 lat pracowała w Instytucie Architektury i Urbanistyki, z kolei całą dekadę w Pracowniach Konserwacji Zabytków w ich pionie naukowym i dokumentacji.

W latach 80. doktoryzowała się w Instytucie Historii Sztuki na Uniwersytecie Warszawskim pracą o orientalnych wpływach w architekturze synagog, której promotorem był prof. Tadeusz Jaroszewski była też stypendystką ICCROM w Rzymie. Na przełomie lat 80. i 90., do 1991 r. pracowała u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie.

Przez 20 lat opublikowała 65 artykułów, opracowań studiów miast, skrypt i pierwsze książki związane przede wszystkim z problematyką ochrony miast np. katowickiego Giszowca czy zabytków techniki na Śląsku W 1991 r. rozpoczęła pracę w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, gdzie pracowała do 2019 r. dla którego dalej podejmuje zadania związane z dziełem, które podjęła i któremu poświęciła ponad 20 lat zarówno pracy jak i aktywności. Z Archiwum Ringelbluma, znajdującym się w ŻIHu podjęła prace dopiero w połowie 90 lat, gdy ICOMOS poprosił ją o wsparcie dla wniosku o wpisanie Archiwum na Listę Pamięci Świata, do której Polska zgłaszała pierwsze wnioski. Skończyło się to powodzeniem, bo archiwum było znane jako niezwykłe dokonanie grupy pod kierunkiem Ringelbluma gromadzącej materiały w Getcie Warszawskim, które zostały ukryte i znalezione po wojnie. Nawet fragmenty publikowane w ciągu kilku lat budziły ogromne zainteresowanie. W Archiwum znajdują się dokumenty, relacje, dzienniki, listy, reportaże, szkice naukowe przedstawiające życie Żydów w trakcie okupacji zarówno w getcie jak i w całym kraju. Jego niezwykłość pokazuje skala, którą obecnie dopiero po wydaniu 36 tomów pod redakcją, i przy pracy redakcyjnej kierowanej przez E.Bergman stała się widoczna. Jest to 2000 jednostek archiwalnych, 35 tysięcy stron, kilkaset fotografii i kilkaset rysunków. Archiwum zawiera teksty w kilku językach i pracowało przy nim 77 tłumaczy i 50 redaktorów naukowych i wydawniczych. Do jego wydania trzeba było zdobyć fundusze z grantów największych instytucji tego rodzaju w Polsce. W trakcie wydania zorganizowane zostały wystawy w USA w Nowym Jorku i Los Angeles, w Niemczech w kilkunastu ośrodkach łącznie z Berlinem, we Francji i w Hiszpanii. Mimo zainteresowania 2. francuskich wydawnictw, które zrezygnowały, cała seria wydawnicza ukazała się w wydawnictwach polskich.

Chciałbym zwrócić w tym miejscu uwagę na paralelność tej pracy w dokonaniach profesora Zachwatowicza. Wpis Starego Miasta w Warszawie na Listę UNESCO uzasadniony został intencją rekonstrukcji miasta, będącego dziedzictwem mieszkańców Warszawy, niezgodą na nieobecność tej najstarszej dzielnicy stolicy. Odbudowa unicestwiała zamiar wymazania tego dziedzictwa, co było zamiarem okupanta. Getto warszawskie w postaci zabudowy zostało również zniszczone, podobnie jak jego mieszkańcy. Archiwum Ringelbluma jest dzięki jego konserwacji i udostępnieniu obrazem żywego społeczeństwa zamieszkującego w czasie wojny obecną dzielnicę Muranów, a nawet więcej, bo dzięki swojego niezwykłego bogactwa relacji także społeczności Żydów w Polsce. Dla niej 36. tomów to emocja podobna jaką odczuwają warszawiacy na Starym Mieście.

Dlatego jeszcze raz podkreślę moją satysfakcję, że dr Eleonora Bergman otrzymuje naszą nagrodę wraz z Generalnym Konserwatorem Zabytków. Jej dokonanie dostrzegło wcześniej państwo francuskie nadając jej Legię Honorową a w Polsce PEN Klub i Fundacja Jana Karskiego.

Marek Konopka